Przekroczył prędkość i nie zatrzymał się do kontroli. Miał prawie 4 promile alkoholu

niedziela, 16.4.2023 12:00 876 0

Rejestrując prędkość pojazdów, policjanci namierzyli samochód osobowy, którego kierujący skumulował znacznie więcej czynów zabronionych, niż się spodziewali. Mężczyzna poza przekroczeniem dozwolonej prędkości, dodatkowo nie zatrzymał się funkcjonariuszom do kontroli drogowej, a to dlatego, że nie posiadał nigdy uprawnień do kierowania pojazdami oraz był kompletnie pijany. Badanie wykazało ponad 3,5 promila alkoholu w jego organizmie.

Na jednej z wałbrzyskich ulic policjanci ruchu drogowego podjęli decyzję o zatrzymaniu kierującego samochodem osobowym do kontroli drogowej, w związku z przekroczeniem przez niego dopuszczalnej przepisami prędkości. Mężczyzna w rejonie przejścia dla pieszych jechał o 32 km/h za szybko. Ta kontrola miała zakończyć się dla wałbrzyszanina jedynie mandatem karnym, ale tak się nie stało, gdyż sprawca wykroczenia nie zatrzymał się prowadzonym przez siebie samochodem w wyznaczonym przez funkcjonariusza miejscu i zaczął uciekać. Policjanci wsiedli do radiowozu i ruszyli w pościg, który zakończył się jednak już po około 200 metrach.

Podczas wykonywanych czynności mundurowi wyczuli od sprawcy silną woń alkoholu, dlatego postanowili go przebadać. Wynik niestety potwierdził, że 46-latek znajduje się w stanie nietrzeźwości. Wałbrzyszanin wydmuchał 3,62 promila alkoholu. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się również, że nigdy nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. W związku z serią popełnionych przez mieszkańca Wałbrzycha wykroczeń i przestępstwem teraz sprawa będzie miała swój finał w sądzie.

Przypominamy po raz kolejny, że nieodpowiedzialni nietrzeźwi kierujący muszą się liczyć z karą pozbawienia wolności do lat 2, dożywotnim zakazem kierowania pojazdami oraz wysoką grzywną. Jako policjanci kolejny raz mówimy stanowcze nie takiemu zachowaniu na drogach, które niejednokrotnie prowadzi do tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych.

KMP w Wałbrzychu

Dodaj komentarz

Komentarze (0)