Dziurawe siedzenia, urwane pasy bezpieczeństwa, zużyty bieżnik, popękane lampy i lusterka. Dostawcze renault odjechało z miejsca kontroli na lawecie

piątek, 26.8.2022 11:50 582 1

Policjanci z wrocławskiej drogówki każdego dnia przeprowadzają dziesiątki kontroli drogowych. Stan techniczny niektórych pojazdów pozostawia wiele do życzenia. Nie zawsze kontrola kończy się wezwaniem na miejsce lawety. Stan dostawczego renaulta zagrażał bezpieczeństwu w ruchu drogowym, dlatego w tym przypadku z miejsca interwencji został zabrany pomocą drogową. 27-letni kierowca został ukarany dwoma mandatami, a on sam tłumaczył się podczas kontroli, że takie auto wydał mu do kierowania jego szef.

Policjanci patrolujący ulice stolicy Dolnego Śląska przy użyciu nieoznakowanego radiowozu zwracają uwagę nie tylko na przypadki agresywnej i brawurowej jazdy. Oku doświadczonych funkcjonariuszy nie umykają również inne wykroczenia. Tak też było w przypadku 27-letniego kierowcy dostawczego renault, którego stan techniczny pozostawiał wiele do życzenia.

Policjanci zwrócili uwagę na widoczne i liczne usterki auta. Ich uwadze nie umknął również fakt, że 27-latek kierował autem nie korzystając z pasów bezpieczeństwa.

Podczas kontroli drogowej mundurowi szczegółowo sprawdzili stan techniczny dostawczego renaulta, ujawniając szereg usterek oraz nieprawidłowości, w tym rozbite wkłady obu lusterek zewnętrznych, ogumienie z nadmiernie zużytym bieżnikiem, rozbite i nieumiejętnie sklejone taśmą obudowy obu świateł tylnych, brak klamek. Najciekawszy był sposób w jaki został "naprawiony" pas bezpieczeństwa po stronie kierowcy… co widać na dołączonych zdjęciach.

„Taki samochód wydał mi pracodawca” - tłumaczenie młodego kierowcy nie wpłynęło na decyzję prowadzących kontrolę funkcjonariuszy.

Stan pojazdu skutkował tym, że auto skończyło na lawecie, a kierowca z dwoma mandatami w kieszeni musiał wracać pieszo do firmy, w której jest zatrudniony.

KMP Wrocław

Przeczytaj komentarze (1)

Komentarze (1)

wtorek, 30.08.2022 10:08
Super szeffff