Mały makak Sunny pod opieką tymczasowego taty [Foto]

czwartek, 25.8.2022 12:46 243 0

Opiekunowie z małpiarni wrocławskiego zoo zajmują się Sunny, makakiem berberyjskim. Mała małpka przyszła na świat 27 czerwca bieżącego roku, ale niestety została osierocona. Jej biologiczna matka zmarła 3 tygodnie po porodzie.

 

Pomimo wielu prób, żadna z samic w grupie makaków nie chciała podjąć się opieki nad maleństwem. W tej sytuacji pomoc człowieka była niezbędna. W rolę całodobowej mamy wcielił się opiekun Bartłomiej Siemież, który karmi Sunny i otacza ją troską.

 

Małpka Sunny

 

Sunny ma niecałe dwa miesiące i przyszła na świat we wrocławskim zoo. Jej mama niestety zmarła trzy tygodnie po porodzie. Inne samice w stadzie mają swoje młode i żadna z nich nie podjęła się opieki nad Sunny. Makaki akceptują ją i nie wykazują w stosunku do niej agresji, ale co istotne, żadna z samic nie karmiła Sunny swoim mlekiem. To zadanie musiało więc przypaść w udziale człowiekowi, konkretnie opiekunowi Bartkowi. 

 

Osierocona małpka początkowo była bardzo smutna i wycofana, ale stopniowo nabierała zaufania do opiekuna. Teraz jest aktywna, ruchliwa i coraz odważniej poznaje świat. Spędza czas głównie na spaniu i jedzeniu. Bartek Karmi ją mlekiem co około dwie godziny, bez względu na porę dnia i nocy. Nie będzie on jednak opiekunem Sunny długo, gdyż małpa wróci do stada.

 

Naszym celem jest przywrócenie jej do grupy, ponieważ nie może ona za bardzo przyzwyczajać się do człowieka. Stopniowo będzie poznawać zapachy innych małp, następnie oswoi się z wybiegiem, a także z innymi osobnikami. Proces przywracania Sunny do stada potrwa tyle, ile to konieczne. Sunny musi być w stanie samodzielnie znajdować jedzenie i wyżywić się pokarmem stałym. Obecnie wciąż głównym składnikiem jej diety jest mleko, a inne smakołyki, takie jak liście czy gotowane warzywa jedynie podgryza. Co ciekawe, gdy opiekunowie próbowali podać Sunny banana, małpka nim wzgardziła.

 

Smutna historia magotów

 

Makaki berberyjskie (zwane magotami) są gatunkiem o trudnej historii. Corocznie ze środowiska naturalnego w Maroku wyłapywanych jest około 300 młodych magotów. Trafiają one do hodowców-amatorów w Europie, gdzie jako domowi ulubieńcy żyją pozbawione towarzystwa innych małp. Zamknięte w klatce, lub uwiązane na łańcuchu. 

 

Młode magoty wyrastają na na silne i niebezpieczne zwierzęta. Zbyt niebezpieczne, aby trzymać je w domu. Hałasują, brudzą, gryzą, niszczą meble, mogą atakować domowników. Mają bardzo ostre zęby, silne ręce i mogą wyrządzić realną krzywdę człowiekowi. Kiedy stają się uciążliwe przestają być domowymi maskotkami, są porzucane lub zabijane.

 

Większość magotów w naszym zoo to właśnie ofiary nielegalnego handlu. Dorosłe osobniki przyjechały do nas z azylu AAP w Holandii, gdzie trafiły odebrane w wyniku interwencji policji od osób prywatnych, czy nawet wyłapane z ulicy. Małpy hodowane wcześniej jako domowe zwierzątka są w strasznym stanie. Zaniedbane, agresywne, nieodpowiednio rozwijające się, w złym stanie psychicznym.

 

Większość makaków, która trafia do azylu w Holandii, widzi osobniki swojego gatunku po raz pierwszy w zoo… Na szczęście przy odpowiedniej opiece w ogrodach zoologicznych, małpy te są w stanie połączyć się z grupą, stworzyć więzi, a co za tym idzie prawidłowo się rozmnażać, choć ich relacje nigdy nie będą do końca takie jak osobników żyjących w stadach od urodzenia. Przez całe życie uczą się one zachowań stadnych. 

 

– W naszym zoo mamy aktualnie 22 osobniki, Sunny jest jednym z nich. Docelowo chcielibyśmy bardzo, by Sunny mogła dołączyć do grupy, a nie była wychowywana przez nas opiekunów. Wychowywanie przez ludzi to podstawowy problem tego gatunku. Magoty są z natury odławiane i przeznaczone na nielegalny handel zwierzętami egzotycznymi, a trafiają głównie do Europy, ponieważ na rynku europejskim służą za zabawki domowe i atrakcje turystyczne – mówi Karolina Nowacka, brygadzistka Wydziału Ssaków Naczelnych wrocławskiego zoo.

 

Młodsze osobniki, które mieszkają w naszym ogrodzie, są urodzone u nas w zoo i na szczęście ich hodowla zachowawcza przebiega we Wrocławiu pomyślnie. Mieszkają na dużym dopasowanym do ich potrzeb wybiegu wraz z muflonami. Te kopytne ssaki także występują w Europie, ale w zupełnie innych jej rejonach (między innymi na Dolnym Śląsku). Innymi słowy, makaki berberyjskie i muflony nie występują w naturze na jednym terenie, ale z powodzeniem udało się je połączyć w zoo. Dogadują się świetnie. Makaki próbują nawet jeździć na plecach muflonów i czasami im się to udaje

 

Czy wiesz, że

 

Poza północną Afryką makak magot występuje na Gibraltarze i jest to tym samym jedyna europejska małpa. Sprowadzili ją jeszcze w VIII wieku Maurowie, a już wtedy makaki były wyłapywane i pełniły funkcję domowego zwierzątka. To niestety pokutuje do dziś.

 

Dzika populacja na Gibraltarze jest chroniona przez brytyjski rząd. Legenda głosi, że panowanie brytyjskie na Gibraltarze będzie trwać tak długo, jak długo będą tam żyły makaki. Brytyjscy wojskowi zaczęli chronić gibraltarskie stado makaków wierząc w tę legendę. Gdy podczas II wojny światowej populacja zmalała do siedmiu osobników, premier Winston Churchill, w trosce o morale, nakazał natychmiast sprowadzić dodatkowe małpy z Algierii. Każde narodziny były odnotowywane, a nowy osobnik otrzymywał imię gubernatora, generała lub innych wyższych oficerów. Dziś małpami na Gibraltarze nie zajmują się już wojskowi, a odpowiedni specjalistyczny ośrodek.

Dodaj komentarz

Komentarze (0)