komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
PKS
PKP
MPK
FORUM

poniedziałek, 21 października 2019

Urszuli, Hilarego

Ojciec zostawił dziecko w samochodzie i poszedł na zakupy. Grozi mu 5 lat więzienia

środa, 12.6.2019 19:38 , komentarze: 1 , odsłony: 2810
kategorie artykułu:

Wczoraj, kiedy temperatura na zewnątrz przekraczała 30 stopni Celsjusza, 35-letni ojciec zostawił swoje dziecko w samochodzie zaparkowanym pod jednym z supermarketów. Zaniepokojeni klienci zadzwonili na numer alarmowy 112 i po chwili na miejscu zjawili się policjanci z wrocławskiej komendy miejskiej, którzy zatrzymali ojca 7-latka. O jego dalszym losie zadecyduje teraz sąd. Jeżeli okaże się, że pozostawiając syna w aucie, naraził go na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, grozić mu może kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Mimo wielokrotnych apeli o niepozostawianie dzieci, ale też zwierząt w zamkniętych samochodach, zaparkowanych najczęściej pod centrami handlowymi, nadal zdarzają się tego typu sytuacje. Wczoraj, gdy na Wrocław spłynęła fala upałów, a pojazdy stały się gorącą pułapką, jeden z mieszkańców miasta zostawił swojego 7-letniego syna zamkniętego w aucie, zaparkowanym pod jednym z dużych supermarketów. Na szczęście dziecko zostało zauważone przez klientów sklepu, którzy wezwali odpowiednie służby.

Zdarzanie miało miejsce po godzinie 19.00. Kiedy na miejsce przybyli funkcjonariusze z Wydziału Prewencji i Patrolowego, zastali dwoje zgłaszających, którzy oświadczyli, że kilkanaście minut temu zauważyli dziecko pozostawione bez opieki w nagrzanym samochodzie. Próbowali dostać się do pojazdu, jednak ten był zamknięty. Nie miał też uchylonej żadnej szyby.

Poinformowali o tym fakcie obsługę sklepu, która kilkukrotnie, niestety bezskutecznie, próbowała poprzez megafon wezwać na miejsce właściciela pojazdu. Z uwagi na to, że nikt nie odpowiadał na wezwania, a zamknięty w samochodzie chłopiec miał zamknięte oczy. Świadkowie i pracownicy ochrony, podjęli próbę nawiązania kontaktu z dzieckiem. Obudziło się dopiero po kilku próbach, po mocnym stukaniu w szybę auta.

7-latek zdołał otworzyć drzwi i wtedy w obecne na miejscu osoby, natychmiast uderzyło gorące powietrze zgromadzone w samochodzie. Dziecko było całe mokre od potu, widać też było, że nie jest do końca świadome, co dzieje się wokół niego.

Chłopiec od razu trafił pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego, którzy zostali wezwani na miejsce interwencji. 7-latek był bardzo zmęczony, według ratowników jeszcze tylko kilka minut w tak rozgrzanym pojeździe, mogło doprowadzić do poważnego zagrożenia życia i zdrowia chłopca.

Po kilkunastu minutach na miejscu zjawił się ojciec chłopca. Był bardzo zaskoczony obecnością policjantów oraz ratowników medycznych. Oznajmił, że syn zasnął w samochodzie, a ten nie chciał go budzić i był tylko kilka minut w sklepie. Jednak świadkowie zgodnie oznajmili, że mogło to trwać ponad pół godziny.

Na miejsce została wezwana matka chłopca, która przejęła opiekę nad dzieckiem. Natomiast ojciec chłopca został zatrzymany przez policjantów. Teraz sąd zadecyduje o dalszych losach 35-latka. Jeżeli okaże się, że nieodpowiedzialnym zachowaniem naraził dziecko na utratę życia lub zdrowia, grozić mu może kara do 5 lat pozbawienia wolności.  

Policjanci apelują do mieszańców o nie pozostawanie obojętnym na widok dziecka lub zwierzęcia zamkniętego w samochodzie, szczególnie w te bardzo upalne dni i natychmiastowe informowanie służb o tego typu sytuacjach.

Jak pokazują opracowania naukowe, wnętrze samochodu pozostawionego w pełnym słońcu nawet, gdy temperatura otoczenia wynosi tylko 21°C, może stać się na tyle rozgrzane, że przebywanie w nim stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia. Gdy na zewnątrz panuje temperatura 33°C, w zaparkowanym aucie po 20 minutach może być już 50°, a po upływie 40 minut – prawie 60.

/KMP Wrocław 

 

Wasze komentarze

Co za matoł.
czwartek, 13.06.2019 07:40 autor: Kfkf
sobota, 19.10.2019 08:15
sobota, 12.10.2019 19:45
2
poniedziałek, 7.10.2019 17:03
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele
Muzeum Techniki
Muzeum Techniki