komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
PKS
PKP
MPK
FORUM

czwartek, 27 czerwca 2019

Maryli, Wladyslawa

Pawłowski: Miałem przeczucie, że wygramy

sobota, 20.9.2014 09:35 , komentarze: 0 , odsłony: 1118
kategorie artykułu:

O zwycięskim spotkaniu z Koroną Kielce opowiedział na konferencji pomeczowej trener Tadeusz Pawłowski.

Tadeusz Pawłowski: Zasłużone zwycięstwo. Szkoda, że w pierwszych minutach Zieliński nie trafił, bo to byłby inny mecz. W pierwszej mieliśmy dużo sytuacji. W drugiej - strzeliliśmy bramkę. Graliśmy cały czas do przodu i zasłużenie wygraliśmy. Korona miała tak naprawdę tylko jedną świetną sytuację - Pawełek jednak doskonale wybronił strzał Trytki. Wiedzieliśmy, że będzie to ciężki mecz. Z takimi drużynami, z dołu tabeli, które maja nóż na gardle zawsze jest ciężko. Ja miałem przeczucie, że wygramy, ale myślałem, że wygramy wyżej.

Ostrowski pięknie podał prostopadle, bardzo się cieszę, że mamy takiego zawodnika w naszych szeregach. Musimy szukać ataku, bramek. Przy dobrym środkowym napastniku ten wynik byłby dziś dużo korzystniejszy. Ale nie płaczemy nad brakiem „dziewiątki”. „Ostry” wchodzi, wzmacnia grę z przodu. Już w tamtym roku chciałem, by został w klubie i dalej jestem za tym. Super, że nie obraża się, że wchodzi z ławki, tylko daje z siebie wszystko. Ostrowski w dobrej formie to jest zawodnik do reprezentacji Polski. Pamiętam, że grając kiedyś w Śląsku, czy w Zagłębiu, dobrze prezentował się w przodzie. A może kiedyś zagra u nas jako napastnik? To nie jest wcale wykluczone. Monitorujemy zawodników na treningach i później analizujemy. Może w meczu z Widzewem wypróbujemy „Ostrego” bardziej z przodu? 

Pawełek jest doświadczonym zawodnikiem, ma duże obycie. On wie, że źle zrobił w pierwszej połowie, gdy się kiwał przed polem karnym. Zrobił tak, bo jest jaki jest. Jest już doświadczony, nie można zmienić jego nawyków. Bracia Paixao dostali ode mnie uścisk, od zawodników sto lat w szatni. Może wieczorem dostaną coś od narzeczonych? 

Chcieliśmy dziś wpuścić Angielskiego, ale wszedł Kapo i potrzebowaliśmy wzmocnić środek pola. Szykowaliśmy Karola, ale jednak wszedł Calahorro do środka pola. Wypadł nam Bartkowiak, wypadł Idzik. Ze starszych zawodników nie mamy ofensywnych rezerwowych. Zmiany były przemyślane. Krzysiek zawsze ostatnio wchodzi, Danielewicz miał żółtą kartkę i jego zmienił Hateley. On dobrze się prezentuje na treningach, zawsze bardzo żałuje, że nie gra w 1. składzie. Bardzo by tego chciał. 

Źródło: www.slaskwroclaw.pl

 

Wasze komentarze

wczoraj, 18 godz temu
wtorek, 25.6.2019 18:00
Praca na GoWork
Praca na GoWork
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele
Muzeum Techniki
Muzeum Techniki